Dobór kijów do Nordic Walking to jedna z najważniejszych decyzji na początku przygody z tą formą ruchu. Odpowiednio dobrany sprzęt ułatwia naukę techniki, chroni barki i łokcie oraz sprawia, że marsz staje się naturalny i bezpieczny. Źle dobrane kije potrafią natomiast skutecznie zniechęcić już po pierwszym treningu. W tym poradniku wyjaśniam, jak dobrać kije do Nordic Walking w prosty, praktyczny sposób – bez marketingowych mitów i bez kupowania sprzętu w ciemno.
Kąt prosty – od tego zacznij
Dobór kijów do Nordic Walking warto rozpocząć od najprostszego i najpewniejszego kryterium, czyli kąta prostego w stawie łokciowym. Stojąc wyprostowanym na płaskiej powierzchni, chwytamy kij za rękojeść i opieramy go o podłoże. Jeśli łokieć jest zgięty pod kątem zbliżonym do 90 stopni, długość kijów jest odpowiednia.
Prawidłowo dobrana długość kijów pozwala na naturalną pracę ramion i swobodne prostowanie ręki w fazie odepchnięcia. Kij powinien wbijać się w podłoże mniej więcej w połowie odległości między jedną a drugą stopą, a po odepchnięciu być wypuszczany z dłoni. Taki schemat ruchu jest możliwy tylko wtedy, gdy kij współpracuje z ręką, a nie ją blokuje.
„Kij to kij”… tylko w teorii. Nordic Walking a trekking
W teorii wszystko wygląda prosto: kij to kij. W praktyce bywa inaczej. Bardzo często osoby rozpoczynające Nordic Walking przychodzą na pierwszy trening z nowymi kijkami kupionymi w dobrej wierze. „Pani w sklepie doradziła”, „Pan powiedział, że takie same biorą wszyscy”. Dla sprzedawcy kije to często po prostu kije – nieważne, czy do Nordic Walking, trekkingu czy spacerów po górach.
Różnica jest jednak zasadnicza. To trochę jak z piłką nożną i koszykową – obie są okrągłe, ale do tej samej gry się nie nadają.
Kije trekkingowe wyposażone są w paski i profilowaną rękojeść, która wymusza stały chwyt. Sprawdzają się w terenie górskim, gdzie kij służy głównie do podpierania się.
Kije do Nordic Walking mają prostą rękojeść oraz specjalną rękawiczkę. Dzięki niej możliwe jest wypuszczanie i ponowne chwytanie kija przy każdym kroku, co jest podstawą prawidłowej techniki. W Nordic Walking kij nie zastępuje pracy ręki – on ją uzupełnia i wzmacnia. I to właśnie dlatego „kij kijowi nierówny”.
Kije o stałej długości czy regulowane?
Kije o stałej długości są lżejsze, sztywniejsze i trwalsze. Brak mechanizmu regulacji sprawia, że lepiej przenoszą energię i są mniej podatne na uszkodzenia. To najlepszy wybór, gdy kije będą używane przez jedną osobę i mają służyć do regularnych treningów.
Kije regulowane są wygodniejsze w transporcie i sprawdzają się wtedy, gdy z jednego kompletu korzysta kilka osób. Trzeba jednak pamiętać, że mechanizm regulacji z czasem może się wyrobić, co wpływa na stabilność i komfort marszu.
Z jakiego materiału powinny być kije?
Najczęściej spotykane są kije aluminiowe oraz karbonowe. Modele aluminiowe są tańsze i dobrze sprawdzają się na początku nauki techniki. Kije karbonowe są lżejsze i sztywniejsze, dzięki czemu lepiej oddają energię i mniej drgają podczas odepchnięcia.
Przy dłuższych marszach różnica w wadze i sprężystości kijów staje się wyraźnie odczuwalna. Im lepsza technika i większy kilometraż, tym większe znaczenie ma jakość materiału.
Rękojeść i rękawiczka – detale, które robią różnicę
Rękojeść powinna być gładka, aby kij mógł swobodnie wyślizgiwać się z dłoni i być ponownie chwytany. Rękawiczka musi być dobrze dopasowana do dłoni i wyposażona w system szybkiego wypięcia, tzw. „klik”.
Dzięki temu można bez problemu odpiąć kij podczas ćwiczeń, przerwy na napój czy zmiany zadania, bez konieczności zdejmowania rękawiczki z dłoni.
Groty i gumki – teoria a praktyka treningowa
Do kijów stosuje się różne końcówki: groty widiowe, ostrzejsze końcówki zwane „kocim pazurkiem” oraz nakładki gumowe. W idealnych warunkach Nordic Walking powinno odbywać się na naturalnym podłożu – leśnych ścieżkach lub szutrze – bez użycia gumek.
W praktyce zdarzają się jednak wyjątki. U nas dotyczy to treningów na bieżni lekkoatletycznej, które odbywają się po zmroku. Stadion jest oświetlony, ale obowiązuje zakaz używania ostrych grotów. W takich sytuacjach stosujemy gumki. To kompromis – nie ideał – ale pozwala trenować bezpiecznie i zgodnie z zasadami obiektu. Czasem ważniejsza jest ciągłość ruchu i możliwość treningu niż trzymanie się sztywnych założeń.
Najważniejsza rada na koniec
Jeśli nie wiesz, jakie kije wybrać, nie kupuj na ślepo. Kilka minut rozmowy z instruktorem i sprawdzenie sprzętu w praktyce pozwala uniknąć nietrafionych zakupów i niepotrzebnych wydatków.
Dobrze dobrane kije ułatwiają naukę techniki, chronią stawy i sprawiają, że Nordic Walking staje się naturalnym, bezpiecznym ruchem – dokładnie takim, jakim powinien być.





















