• RÓŻA WIATRÓW Jeziora Mausz – udany start

    RÓŻA WIATRÓW Jeziora Mausz – udany start

    Zawody Róża Wiatrów Jeziora Mausz, zorganizowane przez klub Pomorska Wataha, okazały się bardzo udanym występem reprezentantów sekcji Nordic Walking Baszta Bytów.

    W rywalizacji wystartowało ośmioro naszych zawodników, a aż sześcioro z nich stanęło na podium, w tym troje na najwyższym stopniu. Dwie kolejne zawodniczki zakończyły rywalizację tuż za podium, pokazując dużą determinację i sportowy charakter.

    To wynik, który potwierdza, że siłą Baszty Bytów są systematyczna praca, pasja oraz wspólnota zespołu. Gratulacje należą się całej ekipie, a także organizatorom i wolontariuszom, którzy zadbali o sprawny przebieg wydarzenia i świetną atmosferę zawodów.

    Trasa zawodów była wymagająca i urozmaicona – o tzw. „anglosaskim” charakterze, z dużą liczbą podejść i zejść oraz zmiennymi nawierzchniami. To właśnie takie warunki sprawiają, że rywalizacja na Jeziorze Mausz należy do najbardziej ambitnych. Czasy uzyskane na dystansach 5 i 10 km można bez wahania zaliczyć do kategorii górskiej, co dodatkowo podkreśla sportową wartość osiągniętych wyników.

    Zawody przyniosły jednak nie tylko sportowe emocje, ale także piękny przykład zasad fair play. Na dystansie półmaratonu (21 km) trzech zawodników – wśród nich sympatyczny Olek – po wspólnej walce i wzajemnym nadawaniu tempa zdecydowało się przekroczyć linię mety razem, trzymając się za ręce. Ten gest doskonale oddaje ducha Nordic Walking, w którym rywalizacja idzie w parze z szacunkiem, współpracą i sportową przyjaźnią.

    Słońce, emocje, wymagająca trasa i ogromna satysfakcja – właśnie za takie chwile zawodnicy Baszty Bytów cenią starty w zawodach Nordic Walking.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • Drugie urodziny i historia, która dopiero się zaczyna

    Drugie urodziny i historia, która dopiero się zaczyna

    Jesteśmy jednym organizmem, a każdy z nas jest jego ważną częścią. Tak właśnie myślimy o drużynie – sekcji Nordic Walking Baszty Bytów.

    Drugie urodziny świętowaliśmy bez wielkiej pompy i zbędnej spinki. Na luzie, ale jednocześnie uroczyście i rodzinnie. Były chwile wzruszenia, choć najczęściej towarzyszyły nam radość i śmiech. Dwa lata to może niedużo, ale mamy już za sobą wiele wspomnień – i co ważne, wszystkie związane z pozytywnymi emocjami.

    Lubimy spędzać ze sobą czas. Wspólne wyjazdy na zawody i coniedzielne treningi stały się naszym dobrym nawykiem. Być może nie każdy trening jest efektowny, nie zawsze pojawiają się fajerwerki, ale powtarzalność i regularność są efektywne. Jest progres.

    Dwa lata temu miało się odbyć tylko jedno pokazowe spotkanie na stadionie lekkoatletycznym. Przygotowałem się do niego, drukując duże plansze i licząc po cichu, że ktoś zechce maszerować z kijami, znając już podstawowe zasady naszej dyscypliny. To naprawdę miało być tylko raz… Tymczasem zupełnie obce osoby powiedziały, że chcą jeszcze. I tak minęły dwa lata. A my wciąż chcemy jeszcze.

    Za nami starty w Pucharach Polski, Mistrzostwach Polski, Pucharach Świata i Mistrzostwach Świata, a także szkolenia trenerskie. Czerpiemy garściami z tego, co w Nordic Walking najlepsze.

    Poza sportowym aspektem, o którym ostatnio było sporo, Nordic Walking jest dla nas stylem życia. To sposób na zdrowe spędzanie czasu, przestrzeń do integracji i budowania wartościowych relacji. To także poczucie przynależności, tożsamości i więzi.

    Model budowania drużyny, który akceptujemy, opiera się na dobrowolności i braku presji. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Przeciwnie – mamy cele i konsekwentnie do nich zmierzamy. To proces, który wyznacza kierunek i porządkuje energię. Efekty są mierzalne – nie tylko w sporcie.

    Dziękuję wszystkim członkom drużyny za zaangażowanie, pomoc i wzajemne wsparcie. Z kronikarskiego obowiązku warto jeszcze odnotować, że 13 września 30 osób wzięło udział w treningu nr 136 na trasie Soszyca – Struga – Bylina – Struga – Soszyca. Pokonaliśmy 4,5 km. Rozgrzewkę przeprowadziliśmy na boisku w Soszycy, w Bylinie zaliczyliśmy pół tabaty i kilka ćwiczeń, a po powrocie do bazy – stretching. Urodziny świętowaliśmy na placu obok sali wiejskiej w Soszycy. Przez cały czas towarzyszył nam zaprzyjaźniony mistrz fotografii Piotr Wisiński.

    Korzystając z okazji, dziękujemy radnej Gminy Parchowo Dorocie Labuda (zapraszamy do drużyny), sołtysowi Soszyc Zbigniewowi Cichoszowi za możliwość skorzystania z pięknego obiektu oraz Natalii Etmańskiej z firmy Szulta.pl za pyszne smakołyki.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • I OGÓLNOPOLSKA KONWENCJA Nordic Walking

    I OGÓLNOPOLSKA KONWENCJA Nordic Walking

    Bardzo cieszymy się, że w minionym tygodniu mogliśmy gościć nordicowców dwa razy. Najpierw w sobotę na miasteckich zawodach Pucharu Polski, a w niedzielę na I Konwencji Nordic Walking na zamku w Bytowie.

    To było wydarzenie bez precedensu. Dziękujemy Helenie Szulc i Marcinowi Szulc z Nordic Walking Poland za przyznanie naszemu miastu rolę gospodarza konwencji. Natomiast uczestnikom życzymy dalszego rozwoju naszej pięknej dyscypliny.

    31.08.2025 r. był szczególnym dniem dla Nordic Walking Poland ONWF. Odbyła się I Ogólnopolska Konwencja Nordic Walking. Wydarzenie toczyło się w niecodziennej scenerii bytowskiego zamku pokrzyżackiego. Zajęcia teoretyczne przeprowadzono w salach Muzeum Zachodniokaszubskiego, a praktyczne na trawiastym placu przyzamkowym.

    Agenda konwencji była bardzo różnorodna, a rozpoczął ją Krzysztof Stępień. Opowiedział w jaki sposób pokonał 7 maratonów na 7 kontynentach w 7 dni. Mówił nie tylko o ogromny wysiłku sportowym ale także logistycznym. Bowiem działo się to dzień po dniu w Afryce, Antarktydzie, Australii, Azji, Europie, Ameryce Południowej i Ameryce Północnej.

    Po nasyconej dawce pozytywnej energii, przyszła pora na pierwszą porcję wiedzy. Ceniona i znana w kraju dietetyczka Olga Marzol-Lewandowska w telegraficznym skrócie przedstawiła główne zasady żywienia. Po przebrnięciu przez teorię i zasady dotarła do porad jak odżywiać się przed zawodami Nordic Walking. Opowiadała jak powinno wyglądać ładowanie energetyczne w zależności od tempa marszu, długości trasy, wieku i masy ciała oraz rodzaju terenu.

    Trzecim punktem konwencji była debata dotycząca stereotypów, teraźniejszości i przyszłości Nordic Walkingu. Na pytania Heleny Szulc odpowiadali: prezes NWPL Marcin Szulc, który bardzo chętnie dzielił się swoją wiedzą i planami na przyszłość. Mówił w jakim kierunku zmierza nasza dyscyplina. Drugą wybitną postacią w gronie prelegentów był Szymon Sypniewski, który oprócz dużej wiedzy jest świetnym mistrzem techniki. Opowiadał o aspektach praktycznych. Trio debatujących zamykał Bogdan Adamczyk, trener Baszty Bytów, który w dwa lata zbudował modelowy zespół wcielając w życie nabytą wiedzę podczas szkoleń trenerskich i instruktorskich w Nordic Walking Poland.

    Kolejny punkt wydarzenia był 30-minutową kondensacją dwudniowych modułów trenerskich „kształtowanie sylwetki”. Marcin Szulc podjął się tematu „siła sylwetki – sekret, który spala”.

    Po przerwie obiadowej zajęcia przybrały inny charakter. Helena Szulc zaprosiła uczestników na networking dzieląc uczestników na dziesięć 5-osobowych grup. Było siedem 10-minutowych rund. W każdej z nich był inny temat do przedyskutowania. Uczestnicy dzielili się między sobą wiedzą i pomysłami.

    Co ciekawe, w każdej rundzie tematycznej był inny podział osobowy na grupy. Jak się okazało, była to bardzo atrakcyjna forma zajęć.

    Teoretyczne rozważania nt. Nordic Walkingu zamknął Marcin Rosak, multimedalista mistrzostw Polski i świata oraz szkoleniowiec wielu trenerów i zawodników. Swój wykład przewortnie zatytułował: „wygląda na to, że wszystko robiłem źle, czyli o przygotowaniu zawodnika”. Również w jego przypadku było to streszczenie szkoleń trenerskich, które prowadził w module „przygotowanie zawodnika do sezonu”. Jest to wiedza elementarna dla każdego trenera. Bez tego trudno planować jakiekolwiek zajęcia. Szczególnie, gdy myśli się w perspektywie rozwoju. Marcin Rosak wyjaśniał czym są cykle, o tym jak ważne są okresy roztrenowania, jak należy zwiększać obciążenia, a także o tym, że czasami mniej znaczy więcej.

    Wreszcie przyszedł czas na zajęcia praktyczne. Marcin Szulc kontynuował swój rozpoczęty temat, ale tym razem na trawie, pokazując ciekawe ćwiczenia indywidualne i w parach. Nie było chwili na odpoczynek bo tuż po nim do głosu doszedł Szymon Sypniewski. Zaprezentował gry i zabawy z kijami w grupach. Na zakończenie mistrzyni stretchingu Jolanta Kusza dała dawkę ćwiczeń rozciągających i relaksacyjnych.

    To oznaczało, że przyszedł czas na rozdanie pamiątkowych medali i certyfikatów ukończenia I Ogólnopolskiej Konwencji Nordic Walking. Razem z Heleną Szulc i Marcinem Szulc wręczali je Starosta Bytowski Leszek Waszkiewicz, i Burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek.

    W ten sposób dobiegł końca nordicowy weekend w powiecie bytowskim, który rozpoczął się od zawodów Pucharu Polski nad jez. Lednik w Miastku i zakończył się na zamku w Bytowie.

    Konwencja odbyła się dzięki wsparciu samorządu województwa pomorskiego pod patronatem Marszałka Mieczysława Struka i Przewodniczącego Sejmiku województwa pomorskiego Jana Kleinszmidta.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • PUCHAR POLSKI: Miałem sen. Obudziłem się

    PUCHAR POLSKI: Miałem sen. Obudziłem się

    Jestem przekonany, że każdy z blisko 350 uczestników tych zawodów mógłby napisać własną opowieść. Moja wygląda tak.

    Ponad rok temu mówiłem, że przyczynimy się do organizacji zawodów Nordic Walking, jakich w powiecie bytowskim jeszcze nie było. Mam wrażenie, że wtedy niewielu traktowało to poważnie. A moim marzeniem jest, aby co roku w naszym powiecie odbywały się zawody NW o wysokiej randze.

    Pod koniec ubiegłego roku, w mojej obecności, Marcin Szulc z Nordic Walking Poland podpisał umowę z burmistrzem Miastka Jerzym Wójtowiczem. Stało się jasne, że wkrótce odbędą się zawody o randze Pucharu Polski. Wybór padł na tereny wokół jeziora Lednik w Miastku. Zaplanowana 2,5-kilometrowa pętla oznaczała dla zawodników dystanse 5, 10 i 20 kilometrów – czyli odpowiednio 2, 4 lub 8 okrążeń.

    Im bliżej było godziny „zero”, tym większe narastało napięcie, podszyte ekscytacją. To pomagało odhaczać kolejne punkty z długiej listy zadań. Intensywna współpraca z Piotrem Szłapińskim (dyrektorem OSiR), Pauliną Stranz (Urząd Miejski w Miastku), burmistrzem Jerzym Wójtowiczem, Marcinem i Heleną Szulc (NWPL) oraz Martyną Kaczmarek (Dyrektorką Polskiej Ligi NW) sprawiła, że żarty szybko się skończyły. Do zespołu organizacyjnego dołączyli sędziowie, a po skompletowaniu dwóch grup wolontariuszy można było rozdzielać konkretne zadania.

    W przeddzień zawodów rozpoczęła się budowa miasteczka: namioty, scena, płotki, pastuchy, windery. Równolegle, wraz z sędziami, ruszyliśmy na przegląd i pomiar trasy. Kazali mi „toczyć kółko”. Do tej pory mierzyłem ją tylko aplikacją w telefonie. Ostatecznie pomyliłem się o… 20 metrów. Na „agrafce” wydłużyliśmy trasę o 10 metrów. Warto dodać, że kilka dni wcześniej Piotr Szłapiński zadbał o wycinkę przeszkadzających krzaków i trawy.

    Z czasem zjeżdżają się pierwsi zawodnicy. Pojawia się także ekipa „Lëno w przódk”, która przy swoich zabytkowych pojazdach dopingowała bytowiaków. Gdy dostrzegam zawodników Baszty Bytów, wiem, że start jest coraz bliżej. Marcin Szulc i Krzysztof Marczak zakładają słuchawki – to znak, że za chwilę ruszy transmisja na żywo i połączenie z ekspertem Grzegorzem Nakoniecznym.

    Na scenie, pomiędzy poukładanymi pucharami i jeszcze pustym podium, czeka już Helena Szulc. Po udzieleniu wywiadu radiowego chwyta za mikrofon i nie oddaje go aż do końca imprezy. Zawody oficjalnie otwierają: burmistrz Jerzy Wójtowicz, przewodniczący Sejmiku Województwa Pomorskiego Jan Kleinszmidt oraz wicestarosta Aleksander Szopa. Korzystam z okazji, by również zabrać głos. Mówię, że miałem sen… budzę się – a to wszystko dzieje się naprawdę. Puchar Polski w Nordic Walking w powiecie bytowskim. W Miastku.

    Startują zawodnicy na 10 i 20 km. Zaczyna padać deszcz, który nie przeszkadza startującym. Ci, którzy kilka godzin czekają na swoje biegi na 5 km, również nie tracą energii – ich doping niesie się po całym obiekcie. Teren wokół jeziora Lednik na chwilę staje się najważniejszą areną Nordic Walkingu we wszechświecie. Inny świat przestaje istnieć.

    Każde kolejne okrążenie to uwagi sędziów: „mocniejszy ścisk dłoni”, „większy zakres lewej ręki”, „wyprostuj się”. Czasem pochwała, czasem korekta. Trasa robi się miękka, miejscami śliska. Od czasu do czasu zza zakrętu wychyla się Piotr Wisiński z ogromnym obiektywem – trzeba jeszcze przybrać pozę, wciągnąć brzuch… aż w końcu na to wszystko brakuje już sił. Na szczęście na trasie czekają żelki, czekolada, banany i woda.

    Po zakończeniu rywalizacji na 10 km na trasę ruszają sprinterzy na 5 km, a my – długodystansowcy – nadal kręcimy swoje okrążenia. Ostatnie metry, meta, głos Heleny niesie się po miasteczku. Słyszę o zwycięstwie Jacka Wituckiego z Victorii Potęgowo – mistrza Polski i świata. Dla niezorientowanych: Victoria to nordicowy odpowiednik Realu Madryt.

    Meta. Już wiem, że dystans 20 km nie jest dla mnie – trener Marcin Rosak miał rację. Ale szybko dociera informacja, że nasi zawodnicy radzili sobie znakomicie. Sześciu reprezentantów sekcji Nordic Walking Baszty Bytów staje na podium. Liczyłem na cztery-pięć. Jest jeszcze lepiej.

    Pierwsze miejsce w Pucharze Polski zdobywa Oleksii Kuzhylnyi. Kolejne zwycięstwa na 20 km odnoszą Alicja Krawczyk i Kazimierz Cuppa. Mnie udaje się „wczołgać” na drugie miejsce. Na 10 km trzecie miejsce zajmuje Katarzyna Lemanczyk, a na 5 km podium dopełnia Anna Sudoł – to już jej drugie w naszej nordicowej przygodzie. Wielu innych zawodników było bardzo blisko podium. Ich czas jeszcze nadejdzie.

    W klasyfikacji klubowej – spośród ponad 50 sklasyfikowanych drużyn – Baszta Bytów zajmuje drugie miejsce. Każdy punkt był ważny. Poszło na żyletki.

    Uwagi sędziów pokazują nam, że przed nami jeszcze dużo pracy. Nordic Walking uczy pokory. Ale od czasu do czasu uczy też zwyciężać. Dokładnie tak się teraz czujemy.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • PUCHAR ŚWIATA: Piąte miejsce Baszty

    PUCHAR ŚWIATA: Piąte miejsce Baszty

    W Pucharze Świata Nordic Walking w Bełchatowie sklasyfikowano 101 zespołów, a MLKS Baszta Bytów uplasowała się na 5. miejscu w rywalizacji drużynowej. Traktujemy ten wynik w kategorii dużego sukcesu, mając pełną świadomość rangi zawodów oraz poziomu sportowego uczestników. Wśród ponad 500 startujących zawodników, w tym 11 reprezentantów naszej sekcji, obserwowaliśmy światową czołówkę Nordic Walkingu.

    Z ogromnym szacunkiem dla mistrzów i pokorą, krok po kroku, konsekwentnie przesuwamy się w klasyfikacjach drużynowych coraz wyżej. Dla porównania – rok temu zajmowaliśmy 14. miejsce, a dwa lata temu Baszty w tej stawce jeszcze nie było.

    Start w Bełchatowie był również naszym debiutem w sztafecie mieszanej. Możliwość rywalizacji z najlepszymi na stadionowej bieżni i przed liczną nordicową publicznością była dużym wyróżnieniem.

    Główna rywalizacja rozpoczęła się jednak wcześniej. Jako pierwsi na trasę wyruszyli zawodnicy dystansu 20 km – najbardziej wytrzymali. Wśród nich znaleźli się Laura i Kazimierz, którzy aż czterokrotnie pokonali 5-kilometrową pętlę. Był to ich debiut w barwach Baszty Bytów – debiut niezwykle cenny i wymagający ogromnego poświęcenia.

    Tuż po nich rywalizację rozpoczęli zawodnicy na dystansie 10 km. Tutaj mogliśmy oprzeć się na doświadczeniu. Aniela, Barbara i Katarzyna wykonały swoje zadanie, notując solidne czasy. Prawdziwą sportową kropką nad „i” był występ Oleksego, który otarł się o podium i poprawił swój rekord życiowy aż o 4 minuty i 8 sekund, wskakując na wyższy poziom sportowy.

    Na dystansie 5 km wystartowali Kasia, Ania, Iwona, Bogdan i Marek, mierząc się z wymagającą, piaszczystą trasą. Czas Kasi zapisał się jako najlepszy wynik w klubowym rankingu kobiet na tym dystansie, mimo że jej optymalnym dystansem jest 10 km. Start na 5 km był świadomym, taktycznym posunięciem – jak się okazało, w pełni trafionym. Warto również odnotować postawę Iwony, która po groźnie wyglądającej wywrotce nie zrezygnowała z rywalizacji i kontynuowała marsz do mety, dając przykład sportowego charakteru i determinacji.

    Każdy start miał znaczenie – udział wszystkich zawodników przełożył się na cenne punkty rankingowe, które złożyły się na bardzo wysokie, piąte miejsce Baszty Bytów w klasyfikacji drużynowej Pucharu Świata w Bełchatowie.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • CESKOMORAVSKI POCHAR w Kutna Hora

    CESKOMORAVSKI POCHAR w Kutna Hora

    Ceskomoravski Pochar w Kutna Hora stał się miłym wspomnieniem dla trenera Bogdana Adamczyka, który wystartował w rywalizacji 5 km. Zajął 23 miejsce wśród mężczyzn i 6 miejsce w kat. 45-54.

    To oczywiście nie jest podium, jednak porównuję czas z Górskimi Mistrzostwami Polski w Polanicy Zdroju sprzed dwóch lat. Poprawiłem go o całe 5 minut! Dzisiaj było 38:40, co w górach chyba nie przynosi mi, ani klubowi wstydu. Na trasie było wielu specjalistów od gór. Początek trasy był mega szalony. Miałem mocny start, później kryzys. Góra się zdawała nie mieć końca. Nogi były coraz cięższe. W chwilach słabości, gdy starałem się regulować oddech mówiłem do siebie, że zmęczenie i ból miną, a radość i satysfakcja pozostaną. Uszkodzona w 30% część serca dawała niepokojące sygnały. Jak umrzeć to tu i teraz… Udało się to przetrwać. Mocna praca rąk. Później wyprzedzałem tych, którzy wyprzedzali mnie wcześniej, a może i więcej… Na mecie ogromne zmęczenie ale czułem, że mógłbym tak jeszcze… To była adrenalina. Mam nutkę satysfakcji z mojego „górskiego” czasu. Moja dawna słabsza strona może nie staje się jeszcze atutem, ale jest git – mówił po zawodach.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • MISTRZOSTWA POLSKI: Krok do przodu

    MISTRZOSTWA POLSKI: Krok do przodu

    Możemy być lepszą wersją samych siebie – i Mistrzostwa Polski Nordic Walking w Gorzowie Wielkopolskim jasno to potwierdziły.

    Zawodnicy Baszty Bytów poprawili swoje wyniki sprzed roku, a w klasyfikacji drużynowej zajęliśmy wysokie 12. miejsce na 76 punktujących klubów w kraju. Dla porównania, w 2024 roku podczas mistrzostw w Czerwonaku uplasowaliśmy się na 15. pozycji.

    Najlepszym miernikiem postępu są konkretne wyniki sportowe. W porównaniu z ubiegłym rokiem, przy zachowaniu tych samych dystansów i klasyfikacji OPEN kobiet i mężczyzn, wyraźny progres zanotowali nasi zawodnicy. Katarzyna Lemańczyk poprawiła swoją pozycję z 36. na 27. miejsce, Barbara Badowska-Stefańska z 69. na 52., Aniela Kożykowska z 74. na 55., Marek Piekarski z 141. na 109., a Bogdan Adamczyk z 108. na 88. miejsce.

    Dodatkowo po raz pierwszy Baszta Bytów miała swoich reprezentantów na dystansie 20 km. Alicja i Olek bardzo mocno zaznaczyli swoją obecność w tej rywalizacji, ocierając się o podium i pokazując potencjał, który z pewnością zaprocentuje w kolejnych startach.

    Cel na ten występ został osiągnięty. Idziemy konsekwentnie do przodu – krok po kroku, wynik po wyniku.

    MISTRZOSTWA POLSKI
    GORZÓW WLKP. 7.06.2025 r.
    20 KM – KOBIETY: 10. Alicja Krawczyk 02:41:24 (5 kat. K45). MĘŻCZYŹNI: 11. Oleksii Kuzhylnyi 02:40:06 (4 kat. M18).
    10 KM – KOBIETY: 27. Katarzyna Lemanczyk 01:20:26 (12 kat. K45), 52. Barbara Badowska-Stefańska 01:27:45 (4 kat. 65+), 55. Aniela Kożykowska 01:28:06 (5 kat. K65+), 68. Bożena Mańska 01:31:43 (15 kat. K55).
    5 KM – KOBIETY: 161. Katarzyna Żmuda-Trzebiatowska 46:27 (18 kat. K50). MĘŻCZYŹNI: 88. Bogdan Adamczyk 40:46 (9 kat. M50), 109. Marek Piekarski 43:59 (13 kat. M50).


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • XXXV BIEG RODŁA – pierwszy udział za nami

    XXXV BIEG RODŁA – pierwszy udział za nami

    Lubię kompletne sprawozdania, ale są też takie chwile, kiedy warto postawić na szybki przekaz i dobre wiadomości. A tych powodów do dumy zdecydowanie nie zabrakło.

    Na najwyższym stopniu podium Marszu Rodła, rozegranego w ramach XXXV Biegu Rodła, stanęła Katarzyna Lemańczyk (Baszta Bytów). To znakomity wynik i piękne zwieńczenie rywalizacji.

    W gronie wyróżnionych zawodniczek znalazły się również Anna Sudoł, Barbara Badowska-Stefańska oraz Danuta Romańak, potwierdzając bardzo mocną postawę kobiet reprezentujących Basztę Bytów. Krótko mówiąc – był to Marsz Rodła, który zapisał się po naszej stronie historii.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • PUCHAR POLSKI: Worek pucharów z Potęgowa

    PUCHAR POLSKI: Worek pucharów z Potęgowa

    Do Potęgowa wybrała się rekordowa liczba nordicowców Baszty Bytów. Tuż przed wyjazdem okazało się jednak, że nasz główny kandydat do podium, Oleksii Kuzhylnyi, musiał pozostać w Bytowie. Oczywiście trzymając za niego kciuki, myślami byliśmy już na finałowych zawodach Pucharu Polski.

    Ta informacja nieco ostudziła nasze nadzieje na bardzo dobry wynik, ale – jak się później okazało – przerodziła się w coś znacznie lepszego. Pojawiła się pozytywna sportowa determinacja, a może po prostu chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Sama obecność na zawodach rangi Pucharu Polski podniosła poziom adrenaliny i ekscytacji w całej drużynie.

    Jako pierwsi do rywalizacji ruszyli zawodnicy dystansu 10 km. Warunki atmosferyczne nie rozpieszczały – chwilami padało i wiało – jednak maszerującym nie przeszkadzało to w osiąganiu bardzo dobrych wyników. Alicja Krawczyk zaprezentowała się znakomicie, bijąc rekord klubowy i zajmując wysokie 7. miejsce w klasyfikacji OPEN kobiet. Wśród mężczyzn swój rekord życiowy na tym dystansie poprawił trener Bogdan Adamczyk.

    W swoich kategoriach oboje uplasowali się tuż za podium, podobnie jak kilku innych naszych reprezentantów. Marzenia o miejscach medalowych zrealizowali natomiast Barbara Badowska-Stefańska, Aniela Kożykowska oraz Maciej Frymus. Cały występ na dystansie 10 km został dodatkowo nagrodzony 3. miejscem w klasyfikacji drużynowej, o którym zdecydowała najkorzystniejsza suma czasów dwóch najszybszych kobiet i dwóch najszybszych mężczyzn.

    Na starcie rywalizacji nordicowych sprinterów na dystansie 5 km stanęło aż 14 reprezentantów Bytowa, co szybko przełożyło się na liczbę osiągniętych sukcesów. Bardzo dobry czas uzyskał Bogdan Łoza, który jednak w swojej kategorii musiał zadowolić się miejscem tuż za podium. Podobnie było w przypadku Danuty Romańak, Anny Burlińskiej oraz Barbary Chmielewskiej.

    Tym razem podium należało jednak do Anny Sudoł, Pauliny Bazner, Grażyny Szycy oraz Piotra Burlińskiego, którzy zajęli drugie miejsca w swoich kategoriach. Równy, wysoki poziom sportowy oraz szeroka i mocna ława zawodników sprawiły, że w klasyfikacji drużynowej na 5 km Baszta Bytów uplasowała się na bardzo wysokiej 2. pozycji. W tej rywalizacji brano pod uwagę najkorzystniejszą sumę czasów trzech najszybszych kobiet i trzech najszybszych mężczyzn.

    Podsumowując – łącznie dziewięciokrotnie stawaliśmy na podium. Dwukrotnie w klasyfikacjach drużynowych i siedmiokrotnie indywidualnie. Był to występ, który pozwolił nam mocno i wyraźnie zaznaczyć obecność Baszty Bytów w finałowych zawodach Pucharu Polski i wrócić do domu – dosłownie i w przenośni – z workiem pucharów.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • Pierwsze urodziny sekcji Nordic Walking

    Pierwsze urodziny sekcji Nordic Walking

    Napisać, że dzisiaj odbył się trening nr 75, to jakby nic nie napisać. Dzisiaj był dzień szczególny. Właśnie minął rok od naszego pierwszego otwartego treningu. Było to z okazji Dni Sportu. Jak się okazało, to był początek naszej sekcji.

    Ćwiczyliśmy regularnie minimum raz w tygodniu. Byliśmy na mistrzostwach Polski i Świata. Pewnie brzmi to nieco abstrakcyjnie… Nic dziwnego, rok temu nikt z nas o tym jeszcze nie myślał. Marzenia się jednak spełniają. Regularność sprawiła, że mogliśmy startować bez kompleksów. Stosunkowo wysokie miejsca napawają nas optymizmem. Jednak jak wspominaliśmy, to tylko taki dodatkowy bonus. Najbardziej cieszą nas coniedzielne treningi.

    Razem z nami świętował także wspaniały człowiek, prezes klubu Kazimierz Kwidziński. W Bytowie nie znajdziecie działacza z dłuższym stażem, bo aż 44 lata działania na rzecz bytowskiego sportu.

    Podczas spotkania wręczył uczestnikom wspomnianych zawodów specjalne pamiątkowe certyfikaty.

    Było kilka fajnych słów i… kalorie przygotowane przez samych nordicowców. Nie zabrakło także urodzinowego tortu.

    Mimo zaledwie roczku, mamy już co wspominać. Co ważne, mamy kolejne plany i nadzieje.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl