Owocowy Przełaj w Laskowicach Pomorskich okazał się jednym z najciekawszych startów sezonu. Wyścig rangi Super Pucharu Polski przyciągnął ogromną liczbę zawodników, a błotnista, wymagająca trasa wystawiła wszystkich na poważną próbę. Kacper Helman pewnie wygrał w młodzikach, Karolina Karpińska triumfowała w amatorach, a Piotr Sobiecki dołożył drugie miejsce w Masters I. W młodziczkach Marcelina Majkowska zameldowała się w pierwszej dziesiątce, a juniorzy młodsi zanotowali dobre miejsca w wyjątkowo licznej stawce. Już następnego dnia zawodnicy ruszyli do Władysławowa, a trener Marcin Karpiński oraz Mariusz Gil wystartowali w Mistrzostwach Europy Mastersów.
-

Cztery starty w cztery dni — intensywny weekend Baszty
Za nami bardzo intensywny weekend, bo wystartowaliśmy aż w czterech miejscowościach: Górze Kalwarii, Szczekocinach, Koziegłowach i Moryniu. Zawodnicy wywalczyli kilka miejsc na podium oraz wysokie lokaty w mocno obsadzonych wyścigach. Cieszy rosnąca forma i mobilizacja całej grupy. Mariusz Gil wygrał w Moryniu, Kacper Helman meldował się w czołówce w Szczekocinach i Koziegłowach, a młodzicy oraz juniorzy młodsi utrzymywali stabilne tempo i dobre miejsca. Dziękujemy kibicom za wsparcie — było nas słychać i widać.
-

Dwa dni ścigania w Słubicach i wysokie miejsca zawodników
Weekend w Słubicach przyniósł dwa dni mocnego ścigania — najpierw Ogólnopolski Wyścig o Puchar Burmistrza, a potem Mistrzostwa Polski LZS. Były defekty, kilka awarii i sporo trudnych momentów, ale zawodnicy walczyli do końca i wywalczyli dobre miejsca. Najwyżej plasował się Mariusz Gil (1. miejsce), wysoko pojechali także Marcelina Majkowska, Kacper Helman, Piotr Zagdan i zawodnicy juniorów młodszych. Jako województwo — razem z GKS Cartusia i Klif Chłapowo — wygraliśmy klasyfikację drużynową.
-

Trzy miasta, trzy imprezy, mocna frekwencja i solidne wyniki
Miniony weekend był wyjątkowo intensywny. Większość ekipy rywalizowała w Kluczewsku i Kluczborku podczas Pucharu Polski, trzech zawodników startowało w Gdańsku, a Mariusz Gil ścigał się w Myśliborzu. Cieszy świetna frekwencja — w kategoriach młodzików i juniorów młodszych średnio aż 63 zawodników. Mimo tak licznych stawki nasi reprezentanci wywalczyli dobre pozycje, w tym kilka miejsc w pierwszej dziesiątce. Zwycięstwo odniósł ponownie Mariusz Gil, dobrze pojechał Joachim Dorszyński, a młodsi zawodnicy trzymali równą formę. Gratulacje dla całej drużyny za zaangażowanie i walkę.
-

Mocne otwarcie sezonu przełajowego w Pyrzycach
Sezon przełajowy rozpoczęliśmy startem w Protour Cyclocross Cup w Pyrzycach. Trasa była szybka i pełna zakrętów, a nasi zawodnicy zaprezentowali się świetnie – aż pięć razy stanęli na podium. Joachim Dorszyński wygrał rywalizację juniorów, Mariusz Gil zwyciężył w masters 2 i wykręcił najszybsze okrążenie dnia, Marcelina Majkowska była druga w młodziczkach, a Pola Karnicka i Karolina Karpińska zajęły trzecie miejsca w swoich kategoriach. Reszta zawodników dojechała w dobrym stylu, co daje pozytywny sygnał na początek sezonu.
-

Kacper Helman dołącza do klubu i od razu staje na podium
Z radością ogłaszamy, że do naszej drużyny dołączył Kacper Helman (kategoria młodzik). Już w debiucie w barwach Baszty zajął świetne 2. miejsce w Czeskim Oderskym Poharze w Gościęcinie, rywalizując w kategorii młodszych i starszych żaków. Pozostała część drużyny była już w drodze na Protour Cyclocross Cup w Pyrzycach, gdzie następnego dnia miała rozpocząć sezon przełajowy. Kacper — gratulacje!
-

Intensywny weekend: Orlen Lang Team Race i Pomerania MTB
Za nami pracowity weekend pełen ścigania. W sobotę wystartowaliśmy w Orlen Lang Team Race w Bytowie, a w niedzielę dwójka zawodników rywalizowała w finałowej edycji Pomerania MTB w Barłominie — i również zakończyła ją na podium. Na szosie w Bytowie zawodnicy świetnie poradzili sobie na wszystkich dystansach, zdobywając miejsca 2–4 w kategoriach młodzieżowych oraz mocne pozycje w rywalizacji 42 km i 106 km. W Pomeranii MTB podium zdobyła Marcelina Majkowska (3. w open, 2. w generalce), a dobre miejsca dołożyli Maciej Majkowski i Hubert Sobiecki. Zaangażowanie, moc i walka – pełen pakiet.
-

MEDALOWY DOROBEK BASZTY – idziemy dalej
W tym miejscu chcemy udokumentować nasze medalowe osiągnięcia. Do tej pory zgromadziliśmy 19 miejsc na podium – 16 indywidualnych oraz 3 drużynowe. Zdajemy sobie sprawę, że są kluby o znacznie bogatszym dorobku, a nasze sukcesy mogą wydawać się jedynie ich skromnym ułamkiem. My jednak mierzymy sukces własną miarą.
Baszta Bytów to wciąż młody klub, który zaczynał od poziomu rekreacyjnego. Dziś cieszymy się z miejsc na podium w poszczególnych kategoriach wiekowych, ale szczególne znaczenie mają dla nas pierwsze sukcesy drużynowe w klasyfikacji open. To wyraźny sygnał, że obrany kierunek ma sens.
Umówmy się przy tym na jedną zasadę: w tym zestawieniu uwzględniamy wyłącznie osiągnięcia rangi mistrzowskiej, pucharowej oraz ligi Nordic Walking. Starty lokalne i regionalne traktujemy przede wszystkim jako formę treningu – choć przyznajemy, że również one dają sporo radości.
Nasza historia startów na arenie ogólnopolskiej zaczęła się od jednego zawodnika. Na swoje pierwsze zawody – i to od razu Mistrzostwa Polski – pojechał Bogdan Adamczyk, wówczas świeżo upieczony instruktor, jeszcze bez zaplecza grupy treningowej.
– Miałem być tylko tłem dla mistrzów. Do Potęgowa pojechałem po naukę, a tymczasem stanąłem na drugim stopniu podium w kategorii M50 na dystansie 5 km. Długo do mnie nie docierało, że zostałem wicemistrzem Polski – wspomina.
Ten start zapoczątkował regularny udział w całym cyklu Pucharu Polski 2023, obejmującym zawody m.in. w Wągrowcu, Wasilkowie, Kolbuszowej, Barlinku, Polanicy-Zdroju (górskie MP), Warszawie (ME) oraz Bełchatowie (PŚ). Zebrane punkty dały 2. miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu.
Baszta jako zespół zaczęła częściej wyjeżdżać na zawody w 2024 roku. Starty w Czerwonaku (MP), Bydgoszczy (MP) i Bełchatowie (MŚ) przyniosły solidne przetarcie i cenne doświadczenie. Na pierwsze podium trzeba było jednak poczekać do 29 września 2024 roku – i znów historia zatoczyła koło, bo sukces przyszedł w Potęgowie.
Podczas zawodów rangi Pucharu Polski na podium stanęli: Anna Sudoł – 2. miejsce, K65 (5 km), Paulina Bazner – 2. miejsce, K30 (5 km), Grażyna Szyca – 2. miejsce, K50 (5 km), Piotr Burliński – 2. miejsce, M40 (5 km), Barbara Badowska-Stefańska – 2. miejsce, K60 (10 km),
Aniela Kożykowska – 3. miejsce, K60 (10 km), Maciej Frymus – 3. miejsce, M30 (10 km).Dodatkowo Baszta Bytów została sklasyfikowana na 2. miejscu drużynowo na dystansie 5 km oraz na 3. miejscu na 10 km. To był dzień, który na długo zapadł nam w pamięć.
W 2025 roku startowaliśmy m.in. w Gorzowie Wielkopolskim (MP) oraz Bełchatowie (PŚ). Choć podium było blisko, tym razem się nie udało. Przełom przyszedł 30 sierpnia 2025 roku w Miastku, gdzie nasi zawodnicy zostali wręcz „obdarowani hurtowo”.
Na najwyższym stopniu podium stanęli: Oleksii Kuzhylnyi (M18), Kazimierz Cuppa (M45), Alicja Krawczyk (K30) – wszyscy na dystansie 20 km.
Na tym samym dystansie Bogdan Adamczyk, już w roli trenera, zdobył 2. miejsce w kategorii M45. Kolejne srebro wywalczyła Anna Sudoł (K65, 5 km), a Katarzyna Lemanczyk zdobyła 3. miejsce w kategorii K45 na dystansie 10 km. W klasyfikacji drużynowej Baszta Bytów zajęła 2. miejsce.



Medal numer 19 w naszym dorobku dołożyła Laura Żusin-Kaczmarek, która podczas zawodów Pucharu Polski w Pleszewie (8 listopada 2025 r.) zdobyła podium na swoim ulubionym dystansie 20 km w kategorii K55+.
Pokornie przyznajemy, że starty w zawodach nadal traktujemy okazjonalnie, a mimo to mamy pełne prawo do dumy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i wierzymy, że z czasem będziemy go konsekwentnie zaspokajać.
Idziemy dalej.
Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl
-

REKORDY ŻYCIOWE – każdy wynik ma historię
Rekord życiowy to nie tylko cyfra w tabeli. To moment, w którym coś „kliknęło”. To dzień, w którym technika, pogoda, dyspozycja i głowa zagrały razem. W naszej sekcji takie momenty zdarzają się coraz częściej – i to widać jak na dłoni.
Wyniki zapisane w zestawieniu rekordów życiowych pokazują coś, czego nie odda żaden zwykły wykres: ciągły rozwój naszych zawodników. Prawie każda z tych liczb ma swoją datę z 2024 lub 2025 roku. I to dla mnie największy powód do dumy – rekordy padają nie dlatego, że ktoś trenuje zawodowo, ale dlatego, że jako grupa po prostu idziemy do przodu. Regularnie. Sumiennie. Po swojemu.
Ta lista żyje. Praktycznie co tydzień muszę coś w niej zmieniać, dopisywać, aktualizować – bo kolejna osoba zrobiła swój najlepszy czas na 5 km, ktoś inny poprawił „życiówkę” na dziesiątce, a następny wrócił z zawodów z nowym wynikiem na 20 km.
To znak, że praca wykonywana na treningach naprawdę działa. W dodatku robimy to na wielu dystansach. Nie jesteśmy sekcją wyspecjalizowaną wyłącznie w 5 km albo wyłącznie w dłuższych trasach.
U nas jedni wciąż szukają swojego ulubionego dystansu. Inni znaleźli go już dawno. A jeszcze inni są na tyle uniwersalni, że potrafią iść dobrze wszędzie – choć wiadomo, że zawsze jest ten jeden, w którym czują się najlepiej.
Rekordy życiowe są też świetnym barometrem potencjału. Widać wyraźnie, jak wiele osób ma jeszcze spory margines do poprawy – i to daje ogromną motywację. Z każdym kolejnym startem, z każdym sezonem, te liczby będą rosły. A my – jako sekcja – będziemy przełamywać kolejne granice.
Można powiedzieć, że rekordy to historia pisana małymi, ale konsekwentnymi krokami. I właśnie z takich kroków powstała Baszta Bytów. Zwykli ludzie, normalne życie, codzienna praca… i sport, który stał się dla nas wszystkim czymś znacznie większym.
Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl
-

RANKING KLUBOWY – nasza droga i postępy
Tworzymy własną historię wyników. Nie po to, by komukolwiek dorównać, ale by mierzyć się z tym, kim byliśmy wczoraj. Ranking klubowy Baszty Bytów to zapis pracy zwykłych ludzi, którzy w wolnym czasie znaleźli w Nordic Walkingu coś więcej niż rekreację.
Ranking klubowy Baszty Bytów to zestawienie, które ma dla nas wyjątkową wartość – nie dlatego, że bijemy w nim spektakularne rekordy na miarę ogólnopolskich mistrzów, ale dlatego, że pokazuje drogę, jaką pokonaliśmy jako sekcja, która powstała od zera.
Nie z gotowych struktur, nie z przejętych zawodników, nie z cudzych fundamentów. To praca wykonana od podstaw – przez ludzi, którzy przyszli na pierwszy trening z ciekawości, czasem z obawą, czasem po latach przerwy od jakiegokolwiek sportu.Właśnie dlatego ten ranking jest tak ważny. Każde nazwisko na liście należy do kogoś, kto robi to rekreacyjnie – po pracy. Między obowiązkami, czasem walcząc ze zmęczeniem, czasem z własnymi słabościami. A jednak te osoby regularnie stają na starcie zawodów w różnych częściach Polski. I coraz częściej wracają z wynikami, które jeszcze rok temu wydawały im się poza zasięgiem.
Mamy świadomość, że zaglądać tu będą także zawodnicy z krajowej czołówki. Do nich nam jeszcze daleko – i mówimy to z pełną pokorą. Ale ten ranking nie powstał po to, by porównywać się z kimś innym. Powstał po to, by udokumentować naszą własną drogę rozwoju.
Widać w nim wszystko: zdobyte doświadczenie, techniczne postępy, lepszą wytrzymałość, a przede wszystkim… regularność.
Mamy osoby specjalizujące się w różnych dystansach – 5, 10 i 20 km – oraz zawodników, którzy próbują swoich sił na nowych trasach, w nowych miejscach i w nowych warunkach. Dynamiczne zmiany w tabeli pokazują, że z każdym miesiącem rośniemy jako sekcja, a poziom wyrównuje się w sposób wręcz imponujący.
Warto też dodać, że nasz ranking dopiero się rodzi. Przy krótszych dystansach widać już plejadę wyników, ale na dłuższych trasach – takich jak 20 km – baza jest jeszcze skromna. To naturalne, bo wiele osób dopiero oswaja się z rywalizacją, a długie dystanse wymagają czasu, odwagi i doświadczenia. Z każdym kolejnym sezonem te rubryki będą się zapełniać, a różnice między zawodnikami staną się wyraźniejsze. Ranking jest więc w fazie budowy – i właśnie dlatego tak fascynująco ogląda się jego kolejne aktualizacje.
Ten ranking jest żywy. Będzie się zmieniał, będzie rósł, a my będziemy dopisywać kolejne linijki – z dumą, ale i świadomością, że to dopiero początek naszej historii.
Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl
