Baszta triumfuje w Miastku w PP

84 zawodników Baszty Bytów, zwycięstwo drużynowe, liczne miejsca na podium i aż 45 nowych wpisów do klubowej tabeli rekordów życiowych. Puchar Polski Nordic Walking w Miastku był dla Baszty jednym z najważniejszych wydarzeń tego sezonu. I pokazał coś jeszcze – że sport naprawdę potrafi łączyć pokolenia.

29 sierpnia nad jeziorem Lednik w Miastku po raz drugi odbyły się zawody Pucharu Polski Nordic Walking. Jeszcze rok temu mówiliśmy o marzeniu i śnie, który udało się spełnić. Dzisiaj można już mówić o wydarzeniu, które ma wszelkie podstawy, aby na stałe wpisać się w sportowy kalendarz Miastka.

Organizacja zawodów była wspólnym przedsięwzięciem Nordic Walking Poland, Gminy Miastko, Ośrodka Sportu i Rekreacji w Miastku oraz Baszty Bytów. Burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz zaufał organizatorom i dał zielone światło, a dyrektor OSiR Piotr Szłapiński wraz ze swoim zespołem po raz kolejny pokazał, że zwykłą na co dzień plażę nad Lednikiem można zamienić w arenę zmagań nordic walkerów z całej Polski.

Za kilkoma godzinami sobotnich zawodów kryły się tygodnie przygotowań. Trasa, biuro zawodów, gastronomia, transport, płotki, stoły, krzesła, namioty, wolontariusze i dziesiątki drobiazgów, których uczestnik imprezy właściwie nie powinien zauważać. Jeżeli przyjeżdża, startuje, dobrze się bawi i wraca do domu z przekonaniem, że wszystko było na swoim miejscu, oznacza to, że wcześniej ktoś wykonał kawał dobrej roboty.

I chyba się udało. 84 zawodników. Rekord także na wyjeździe

Baszta przyjechała do Miastka w liczbie, która jeszcze niedawno wydawałaby się niewiarygodna. W zawodach wystartowało 84 naszych reprezentantów. Dokładnie tylu samo zawodników Baszty wystartowało w kwietniu podczas Pucharu Polski w Bytowie. Wtedy ustanowiliśmy rekord frekwencji jednego klubu podczas zawodów tej rangi. Tym razem jednak była zasadnicza różnica. Bytów był u siebie. Miastko, choć oddalone zaledwie o około 45 kilometrów, było już wyjazdem.

Tym samym 84 osoby oznaczają również rekordową wyjazdową reprezentację Baszty. Nie pojechaliśmy jednak nad Lednik wyłącznie po to, aby zrobić tłum. Baszta Bytów wygrała klasyfikację drużynową Pucharu Polski z dorobkiem 13 001 punktów. Drugie miejsce zajęły Włóczykije Gdynia – 10 363 pkt, a trzecie Nordic Sport 2021 – 9 518 pkt. Do tego doszły liczne miejsca na podium w kategoriach wiekowych oraz bardzo dobre wyniki całej drużyny.

Sierpień miał być miesiącem formy

Jeszcze przed sezonem zakładaliśmy, że najwyższa dyspozycja powinna przyjść właśnie w sierpniu. Lato miało być okresem pracy, a jego końcówka czasem zbierania efektów. Liczby pokazują, że udało się z tym trafić całkiem nieźle. Po zawodach w Miastku w klubowej tabeli pojawiło się 45 nowych wpisów do tabeli rekordów życiowych. 24 zawodników poprawiło swoje wcześniejsze najlepsze rezultaty, a dla kolejnych 21 był to pierwszy start na danym dystansie i tym samym ustanowienie pierwszej życiówki. Tydzień wcześniej podczas Mistrzostw Europy w Bełchatowie rekordy życiowe ustanowiło 12 z 16 startujących zawodników Baszty. Siedem z tych wyników przetrwało zaledwie tydzień – w Miastku zostały poprawione ponownie.

Podium mówi, jak zawodnik wypadł na tle innych. Rekord życiowy mówi coś innego: czy jest lepszy od siebie sprzed tygodnia, miesiąca albo roku. Nie każdy musi walczyć o zwycięstwo w swojej kategorii. Każdy może natomiast ścigać się z jednym bardzo konkretnym rywalem – samym sobą.

Od pięcioletniej Alicji do kategorii M80

Chyba nic nie pokazuje charakteru Baszty lepiej niż dwa nazwiska znajdujące się na dwóch krańcach tabeli. Pięcioletnia Alicja Labuda stanęła na trzecim stopniu podium w kategorii K1. Ryszard Lewandowski wywalczył drugie miejsce w kategorii M80. Dzieli ich kilka pokoleń. Łączy Baszta, ten sam klubowy strój, ta sama trasa i ten sam dystans 5 kilometrów.

I właśnie to jest dla nas równie ważne jak punkty, medale i puchary. W jednej drużynie spotykają się dzieci, rodzice, dziadkowie i seniorzy. Każdy ma inne możliwości, cele i tempo. Wszyscy mogą jednak stanąć na tej samej linii startu. Baszta naprawdę łączy pokolenia.

Miastko zapisujemy więc w historii Baszty jako zawody rekordowe pod względem wyjazdowej frekwencji, zakończone zwycięstwem drużynowym i kolejnym potwierdzeniem wysokiej formy naszych zawodników. Ale chyba najładniejszy obraz tego dnia nie potrzebuje ani tabel, ani punktów. Pięcioletnia Alicja Labuda i Ryszard Lewandowski z kategorii M80. Oboje w tych samych barwach. Oboje na tej samej pięciokilometrowej trasie. Oboje na podium. Kilka pokoleń różnicy. Jedna Baszta. I idziemy dalej.


Czytaj także: