• Gdzie nocleg w Bytowie i okolicy?

    Gdzie nocleg w Bytowie i okolicy?

    W związku ze zbliżającymi się zawodami Pucharu Polski Nordic Walking, które odbędą się 11 kwietnia w Mądrzechowie koło Bytowa, wychodzimy naprzeciw potrzebom zawodników oraz osób towarzyszących poszukujących noclegu w regionie. Poniżej zebraliśmy listę hoteli, hotelików oraz gospodarstw agroturystycznych dostępnych w Bytowie i najbliższej okolicy. Numery obiektów odpowiadają oznaczeniom na mapie, natomiast rezerwacje i szczegóły dostępności należy ustalać bezpośrednio z wybranymi obiektami.

    1. Stacja Snu – Udorpie 93, Bytów, 59 822 33 44, 796 828 686
    2. Apartamenty Atmosfera – Pl. Wyszyńskiego 3, Bytów, 668 187 990
    3. Centrum Uła Spa – ul. Tartaczna 10, Bytów, 59 822 66 47, 576 255 000, hotel@ulanspa.pl, www.ulanspa.pl
    4. Hotel Dana – ul. Derdowskiego 1, Bytów, 59 822 60 47, www.ulanspa.pl
    5. Dom Sportowca – Hotelik – ul. Mickiewicza 13, Bytów, tel. 59 822 26 10, www.basen-bytow.pl
    6. Zielona Wzgórza – Mądrzechowo, ul. Świerkowa 1, 607 601 736, www.domkikaszuby.pl
    7. Gospodarstwo Agroturystyczne Ewy Iniarskiej – Rekowo 76, 603 896 108
    8. Gospodarstwo Agroturystyczne Marii Marszk – ul. Nad jeleniem 11, Pomysk Wlk., 606 517 506
    9. Gospodarstwo Agro. Reginy Kossak Główczewskiej – ul. Mierosławskiego 76, Rzepnica, 660 712 328
    10. Gospodarstwo Agroturystyczne Srebrny Klon – ul. Mierosławskiego 78, Rzepnica, 696 795 741
    11. Gospodarstwo Agroturystyczne Gabrieli Helta – ul. Małachowskiego 20, Bytów, 606 257 348
    12. Gospodarstwo Agroturystyczne Bernadety Grzonka – Dąbie 32, 607 458 246
    13. Lawendowe Agro – Edyta Gostomczyk – Sierzno 27, 608 145 691
    14. Kaszubski Widok – Krzysztof Wrzesiński – ul. Popiełuszki 23, Rzepnica, 608 755 476
    15. Kaszubski Widok – Krzysztof Wrzesiński – ul. Szafirowa 26, Mądrzechowo, 608 755 476

    Więcej info o Pucharze Polski: https://basztabytow.pl/mamy-to-puchar-polski-w-bytowie/

  • Partnerzy i zaplecze Pucharu Polski w Bytowie

    Partnerzy i zaplecze Pucharu Polski w Bytowie

    Organizacja wydarzenia rangi Pucharu Polski Nordic Walking to duże przedsięwzięcie logistyczne i organizacyjne, którego nie da się zrealizować w pojedynkę. Za takim wydarzeniem stoją ludzie, instytucje i partnerzy, którzy wierzą, że sport, zdrowie i aktywność społeczna mają realną wartość.

    Puchar Polski to praca zespołowa

    Puchar Polski Nordic Walking w Bytowie nie mógłby się odbyć bez wsparcia samorządów. Głównym partnerem wydarzenia jest Miasto Bytów, z burmistrzem Ireneuszem Gospodarkiem na czele. Zawody będą także sportowym akcentem w roku obchodów 680-lecia miasta Bytowa. Organizator ogólnopolskiego cyklu – Nordic Walking Poland – lokalne działania powierzył Baszcie Bytów, która odpowiada za przygotowanie trasy, zaplecza zawodów, wolontariatu oraz komunikacji wokół wydarzenia.

    Samorządy i instytucje – fundament wydarzenia

    W organizację Pucharu Polski oraz działania klubu zaangażowały się także inne instytucje. Basztę Bytów wspierają Starostwo Powiatowe w Bytowie ze starostą Leszkiem Waszkiewiczem, Nadleśnictwo Bytów z nadleśniczym Krzysztofem Rudnikiem oraz Szpital Powiatu Bytowskiego sp. z o.o. z panią prezes Beatą Hinc. Cieszymy się również ze wsparcia jednostki pomocniczej – Sołectwa Mądrzechowo, z sołtysem Eugeniuszem Wiatrowskim, które udostępnia przestrzeń i realnie pomaga w przygotowaniach.

    Partnerzy instytucjonalni i lokalne wsparcie

    Do grona partnerów wspierających działania techniczne dołącza Przedsiębiorstwo Drogowe Jereczek Romana Jereczka. Wydarzenie wspierają również osoby prywatne, w tym dr Paweł Wichłacz. Całość spina zespół organizacyjny Baszty Bytów, działający w pełni w ramach wolontariatu. Dzięki wsparciu pani dyrektor Sylwii Kontny-Białogłowicz możemy także liczyć na pomoc uczniów Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Bytowie, o czym z pewnością będziemy jeszcze wielokrotnie wspominać, bo warto mówić głośno o młodych ludziach, którzy aktywnie włączają się w organizację Pucharu Polski 11 kwietnia.

    Dołącz do nas

    Puchar Polski Nordic Walking oraz sekcja Nordic Walking Baszta Bytów to nie tylko jedno wydarzenie, ale ciągła obecność w przestrzeni medialnej i społecznej. Wspierając Basztę Bytów, partnerzy zyskują realną i długofalową widoczność – zarówno podczas zawodów Pucharu Polski, jak i w komunikacji klubu prowadzonej przez cały rok. To obecność w materiałach promocyjnych, na portalu klubowym, w mediach społecznościowych, a także możliwość ekspozycji podczas wydarzenia poprzez banery, elementy wizualne, pakiety startowe czy stoiska. To partnerstwo oparte na wspólnych wartościach, a nie jednorazowa reklama.

  • 174 treningi, 29 484 kilometry i 770 zestawów ćwiczeń!

    174 treningi, 29 484 kilometry i 770 zestawów ćwiczeń!

    Nie oszukujmy się – normalny człowiek raczej by tego nie liczył. Przychodzi na trening, rusza się, wraca trochę zmęczony i zadowolony. I to w zupełności wystarczy. Ale skoro przez ponad dwa lata nazbierało się sporo danych, a ktoś jednak usiadł i policzył wszystko do końca… to rzućmy na te liczby okiem. Tym bardziej, że gdy doszedłem do końca, sam się trochę zaskoczyłem.

    Od września 2023 do stycznia 2026 sekcja Nordic Walking Baszty Bytów przepracowała solidny kawał czasu. W tle pojawiały się starty, wydarzenia i – ostatnio – duże przygotowania do Pucharu Polski. Warto jednak mocno podkreślić jedno: nadrzędną działalnością Baszty były i są niedzielne, otwarte treningi. To one budują zdrowie, formę i drużynę.

    Każdy trening to osobne mikrowydarzenie

    W tym czasie przez nasze treningi przewinęło się około 160 osób. Dziś aktywnie trenuje z nami 50-60 osób. Jedni zostali na stałe, inni wybrali inną drogę, ktoś wpada rzadziej, a ktoś uznał, że to jednak nie dla niego. I to jest zupełnie normalne – w końcu nie wszyscy lubią pomidorówkę.

    W liczbach wygląda to tak: zrealizowaliśmy 174 otwarte treningi, z czego 132 w niedziele i 42 w tygodniu (wtorki i środy). Niedziela to u nas rytuał i wspólne „święto ruchu”, a treningi tygodniowe są rozszerzeniem systemu – dla tych, którzy chcą krótszej jednostki albo potrzebują częstszego kontaktu z ruchem… albo po prostu nie mogą doczekać się kolejnej niedzieli – co, jak się okazuje, zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać.

    Plan zamiast przypadku

    Jesteśmy raczej klubem rekreacyjno-sportowym. Wyniki, podium i sportowe akcenty traktujemy jako pozytywny skutek uboczny – miły bonus, ale nie cel sam w sobie. Jedno jest jednak pewne: jakiś plan musi być. Jakiś punkt odniesienia też musi być. I co równie ważne, musi być radość ze wspólnego spotkania.

    Plan treningowy układany jest zgodnie ze sztuką: w cyklach i mikrocyklach, ze stopniowaniem obciążeń. Na wykresie wychodzi z tego sinusoida, bo forma nie bierze się z codziennego dociskania, tylko z rozsądnego przeplatania bodźca i regeneracji. Forma była układana pod konkretne miesiące startowe i to działało.

    Choć treningi mogą wydawać się podobne do siebie – a czasami po prostu takie są – są to treningi świadome. Każda jednostka ma swój cel: fizyczny i mentalny. Czy zawsze udało się zrealizować założenia w 100%? Nie. I to też jest część treningu. Czasem trzeba dostosować się do pogody, nastroju grupy, zmęczenia, a czasem po prostu do tego, że życie przyszło z boku i trzeba odpuścić. Najważniejsze, że trzymamy kierunek, a plan jest drogowskazem – nie kajdanami.

    Podział intensywności wygląda następująco: 14 treningów czerwonych (najcięższych), 38 pomarańczowych, 75 żółtych i 47 zielonych (najsłabszych). Dominacja żółtych i zielonych nie jest przypadkiem. U nas nie ma presji ani rygoru obecności. Od początku założyłem, że nie wolno ludzi zamęczyć. Każdy ma swoje życie, rodzinę, pracę i priorytety. Rolą trenera jest prowadzić i motywować, ale też pilnować, by ruch był lekarstwem, a nie karą.

    W treningach tygodniowych mocno postawiliśmy na pracę z seniorami – choć nie tylko. To krótsze jednostki, często realizowane przy jupiterach na stadionie. To właśnie tam odbywa się wiele treningów zielonych. Część seniorów nie chodzi w niedziele, część już dołącza, inni pracują w swoim rytmie. I tu wraca prawda najprostsza: nie wiek stanowi o sile, tylko trening.

    Liczby, które mają twarz

    Jeśli ktoś zapyta, czy my tylko „chodzimy z kijkami”, odpowiedź jest prosta: my trenujemy. I mamy na to twarde dane. W analizowanym okresie wykonaliśmy łącznie 770 elementów treningowych: 234 stacje ćwiczeń, 60 tabat, 78 fartleków, 27 interwałów, 23 sprinty oraz – obowiązkowo – 174 rozgrzewki i 174 sesje stretchingu.
    Każda stacja ćwiczeń to zresztą coś więcej niż zadanie do wykonania. To w pewnym sensie rytuał: spotkanie, rozgrzewka, ćwiczenia, śmiech, zakończenie, wyciszenie… czasem żarcik. Ten rytm buduje poczucie bezpieczeństwa, przewidywalności i wspólnoty. A wspólnota w sporcie rekreacyjnym bywa ważniejsza niż tempo.

    Łącznie zrobiliśmy 1396,6 km treningu grupowego – dystans, który zaprowadziłby nas w głąb Finlandii, do miejsca narodzin Nordic Walkingu. Średnia frekwencja wyniosła 18,1 osoby. W niedziele było to 19,4, a w tygodniu 14,0. To dane wyłącznie z treningów grupowych – bez zajęć indywidualnych, które część osób realizuje dodatkowo.

    Jeśli na kimś powyższe liczby nie zrobiły wrażenia, to 3144 treningowe osobostarty – czyli suma wszystkich obecności – potrafią już zatrzymać na chwilę. A jeśli i to komuś wydaje się „tylko liczbą”, to wystarczy dodać jeszcze jedno: zliczając kilometry przechodzone przez wszystkich uczestników, wychodzi 29 484 km.
    I to już naprawdę musi zaskakiwać.

    Najczęściej trenowaliśmy w czterech miejscach: Mądrzechowo (37 treningów), Dąbie (21), Góra Siemierzycka (17) oraz stadion (16).

    Sekcja Nordic Walking Baszty Bytów powstała od zera. Na początku nie było gotowej struktury, nie było trenera, zawodników ani wypracowanej formy… Rozwijałem swój warsztat razem z ludźmi. Uczestnicy dali przestrzeń i zaufali, a ja, jak tylko potrafiłem trzymałem to w ryzach organizacyjnych. Dziś widać, że ten mechanizm działa.

    I właśnie dlatego te liczby są czymś więcej niż statystyką. Są historią pracy, spotkań i wspólnego ruchu.

  • Gdzie odpuszczamy zimą Nordic Walking

    Gdzie odpuszczamy zimą Nordic Walking

    Nordic Walking zimą wymaga innych decyzji niż latem. To, co przez większość roku jest dobrą i bezpieczną trasą treningową, w zimowych warunkach potrafi zmienić się w realne zagrożenie. Dlatego czasem rozsądek podpowiada, by nie iść tam, gdzie „zawsze”, tylko wybrać miejsce, które zimą po prostu lepiej służy zdrowiu.

    Większość tras Nordic Walking poznajemy i pokonujemy o każdej porze roku. Kilka dni temu zaprezentowaliśmy je w naszym rankingu (zobacz link). Są jednak miejsca, gdzie zima zmienia wszystko i gdzie odpowiedzialność musi wygrać z przyzwyczajeniem. To nie jest kwestia ambicji ani „dania rady”. To kwestia bezpieczeństwa.

    Trasa wzdłuż kanału elektrowni w Strudze, biegnąca tuż obok Słupi, ma swój niepodrabialny urok. Jest szybka, otwarta i idealna do pracy nad tempem. Dwa, trzy kółka po prawie cztery kilometry potrafią solidnie zmęczyć i właśnie dlatego często po nią sięgamy. To jedno z tych miejsc, które wielu osobom kojarzy się z dobrym, mocnym treningiem.

    Zimą jednak ten sam odcinek staje się realnym zagrożeniem. Śliska nawierzchnia i wąski pas przejścia nie zostawiają miejsca na błąd.

    To nie jest symboliczne zamoczenie buta, ale nagłe zanurzenie w zimnej wodzie, z której trudno wyjść szybko i bezpiecznie. W takich warunkach trening przestaje być treningiem, a zaczyna się sytuacja, której konsekwencji nikt nie chce sprawdzać na własnej skórze.

    Lubimy przygody, ale tylko te z kategorii „wszystko poszło fajnie”. Zimowa kąpiel w kanale elektrowni zdecydowanie się do nich nie zalicza. Dlatego zimą to miejsce, choć nadal piękne i warte zobaczenia, lepiej podziwiać z dystansu niż wykorzystywać treningowo.

    Latem stadion nie ma z lasem większych szans. Gdy dzień jest długi, a leśne trasy suche i bezpieczne, zamknięta przestrzeń po prostu nie ma sensu. Zimą sytuacja odwraca się całkowicie. Krótki dzień, ciemność i oblodzone dukty sprawiają, że las przestaje być dobrym miejscem na wieczorny trening, zwłaszcza w grupie.

    Wtedy syntetyczna bieżnia lekkoatletyczna staje się rozsądnym wyborem. Oświetlenie, przewidywalna nawierzchnia i możliwość kontroli tempa pozwalają zrobić solidny trening bez ryzyka, bez nerwowego patrzenia pod nogi i bez udawania, że warunki nie mają znaczenia.

    W Nordic Walkingu nie chodzi o udowadnianie, że „się da” w każdych warunkach. Chodzi o zdrowie, ciągłość i o to, by po treningu wrócić do domu suchym, zmęczonym i z myślą, że za kilka dni znów chce się wyjść z kijkami.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • Ranking treningowych tras Nordic Walking

    Ranking treningowych tras Nordic Walking

    Nordic Walking to nie tylko technika marszu, ale także świadomy wybór terenu do treningu. W okolicach Bytowa przez lata korzystaliśmy z wielu tras, jednak to praktyka zdecydowała, które z nich najlepiej sprawdzają się w codziennej pracy treningowej. Poniżej prezentujemy nasz ranking 12 tras Nordic Walking. Wybierz swoją ulubioną, która Twoim zdaniem zasługuje na najwyższe miejsca.

    Wybór ulubionej trasy jest zawsze subiektywny. Jedni wolą spokojne pętle leśne, inni dynamiczne podejścia lub szybkie odcinki interwałowe. Dlatego oddajemy głos Wam.

    Głosowanie trwa do 31 stycznia 2026 r.

    Mechowiska Czaple

    Trasa pętli poprowadzona przez teren rezerwatu Mechowiska Czaple. Spokojna, zamknięta przestrzeń z wyraźnym rytmem, dobra do dłuższej pracy treningowej. Naturalne ścieżki i miękkie podłoże sprzyjają koncentracji, a brak jednego narzuconego kierunku pozwala dopasować przebieg do aktualnych potrzeb treningowych.

    Skotawskie Łąki

    Trasa o bardziej krajobrazowym charakterze, prowadząca przez otwarte przestrzenie i skraje lasów. Dłuższe, linearne odcinki przeplatają się tu z fragmentami bardziej technicznymi. To propozycja dla tych, którzy lubią „wyjść dalej” i poczuć przestrzeń, a jednocześnie zachować ciągłość pracy.

    Struga – Bylina

    Jedna z bardziej nietypowych tras. Około 3,6 km długości, najczęściej pokonywana w formie kilku pętli treningowych. Początkowy odcinek biegnie wzdłuż kanału elektrowni – płasko, rytmicznie i otwarcie. Zimą z tej trasy rezygnujemy ze względów bezpieczeństwa. Wiosną, latem i jesienią odwdzięcza się wyjątkowym klimatem oraz wyraźną zmianą charakteru na powrocie: z płaskiego w górę i do lasu.

    Dąbrówka – Jezioro Długie

    Trasa typu „tam i z powrotem”, wykorzystywana głównie treningowo. Część przebiegu prowadzi dawnym nasypem kolejowym, schowanym w niecce terenu – osłoniętym, cichym i bardzo równym. Powrót tą samą drogą pozwala inaczej odczytać teren i dobrze pracować nad tempem oraz kontrolą zmęczenia.

    Gołębia Góra

    Trasa o kilku wyraźnych warstwach. Zaczyna się w rezerwacie Gołębia Góra, prowadzi w dół do Słupi, po czym po przekroczeniu rzeki wyprowadza na górę z pięknym widokiem na południe. To dobre miejsce na realizację ćwiczeń. Dalej trasa skręca w boczny zaułek, w stronę nieistniejącego już mostu, i wraca, domykając trening kolejnym powrotem.

    Dąbie

    Jedna z naszych pierwszych i najdłuższych tras, przebiegająca przez teren czterech sołectw. Dwukrotnie przekraczamy rzekę Bytową, a niewielkie mostki wyznaczają naturalne punkty ćwiczeń. Choć trasa wydaje się płaska, końcowy podbieg mocno weryfikuje zmęczenie. To solidna jednostka treningowa, często uzupełniana spotkaniami z końmi w Niedarzynie i stanowiskami skrzypu olbrzymiego w rejonie Grzmiącej.

    Lisia Kępa

    Trasa oparta na trzech okrążeniach: małym, średnim i dużym, co pozwala stopniować dystans i intensywność. Gdyby decydowały wyłącznie walory krajobrazowe, Lisia Kępa byłaby naturalnym faworytem. Pływające wyspy i torfowiska tworzą tu unikalny krajobraz. Do tej pory nie byliśmy tu zimą – być może niesłusznie – bo to jedno z najbardziej niezwykłych przyrodniczo miejsc w całym zestawie.

    Mądrzechowo

    Trasa o wielu wariantach, którą znamy najlepiej. Podstawowa pętla ma około 5 km, a jej rozbudowanie pozwala pokonać nawet 8 km. Świetnie sprawdza się zarówno podczas treningów grupowych, jak i indywidualnych – dlatego korzystamy z niej najczęściej. To tutaj znajduje się nasza tablica z techniką marszu i przebiegami tras. Miejsce powstało z myślą o większych planach jeszcze wtedy, gdy nie mieliśmy grupy. Dziś te marzenia się spełniają – w kwietniu właśnie tutaj organizujemy Puchar Polski.

    Góra Siemierzycka

    Najbardziej dynamiczna i wymagająca trasa w naszym zestawie. Najwyższe przewyższenia i wielokrotne podejścia pod samą wieżę sprawiają, że treningi na Górze Siemierzyckiej mają status treningowych legend. W naszej skali intensywności to miejsce jednoznacznie czerwone – bez kompromisów, zostające w nogach na długo.

    Rekowo – Azymut

    Trasa swoją nazwę zawdzięcza przejściu przez reaktywowaną bazę harcerską. Jedna z najbardziej zróżnicowanych przyrodniczo propozycji: otwarta przestrzeń przechodzi tu w stary las, a następnie w młody drzewostan iglasty. Widok na wieżę Góry Siemierzyckiej pojawia się tylko na chwilę – dokładnie wtedy, gdy docieramy u jej podnóża. Szybki charakter trasy sprawia, że chętnie wykorzystujemy ją do treningów interwałowych.

    Świerkówko

    Szybka trasa idealna do fartleków i pracy na zmiennym tempie. Jednym z jej charakterystycznych punktów jest ślepy zaułek z podwójnym, historycznym dębem – miejscem dawnych spacerów przedwojennych Bytowiaków. Trening spotyka się tu z pamięcią miejsca, a powtarzalny rytm sprzyja dynamicznej pracy.

    Jezioro Jeleń

    Najbardziej nielinearna i dynamiczna trasa w całym zestawie. Zygzakowe pętle wynikają z poruszania się po zboczu zalesionej górki unoszącej się nad taflą jeziora. Naturalne ścieżki prowadzą w poprzek stoku, tworząc gęstą sieć krótkich podejść i zbiegów. Większa pętla wyprowadza w stronę tzw. Małego Jelenia i wraca dziką plażą, by znów wpaść w pozorny chaos. To nie jest chaos, lecz ciągła praca: górka po górce, bez chwili wytchnienia. Trasa odkryta niedawno – wcześniej trudno było znaleźć sposób, by ją „poskromić”.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • Idziemy dalej – rocznik 2025 – NW Baszta

    Idziemy dalej – rocznik 2025 – NW Baszta

    Rocznik 2025 to zapis drogi, którą przeszła sekcja Nordic Walking Baszta Bytów – od pierwszych treningów po stabilną drużynę sportową i organizatora wydarzeń rangi ogólnopolskiej. To nie katalog sukcesów ani klasyczna oferta sponsorska. To gazeta, bo właśnie taka forma najlepiej oddaje charakter naszej pracy: proces, ludzi i konsekwencję.

    Od pierwszego treningu do sportowej drużyny

    Zaczynaliśmy od kilku osób i jednego treningu w tygodniu. Dziś tworzymy stabilną sekcję sportową, która łączy systematyczny trening, rywalizację sportową i aktywność społeczną. Starty w zawodach rangi ogólnopolskiej i międzynarodowej nie pojawiły się przypadkiem – były naturalnym efektem pracy, planowania i cierpliwości. Równolegle rosła drużyna, wolontariat i kompetencje organizacyjne. Nordic Walking stał się dla nas czymś więcej niż ruchem z kijami – stał się projektem opartym na ludziach i relacjach.

    Trening, który wyrasta z natury

    Podstawą naszej pracy są lasy, łąki i naturalne trasy powiatu bytowskiego. To tam budujemy formę, uczymy uważności i odporności, a trening nabiera sensu. Natura nie jest tłem do zdjęć – jest przestrzenią pracy. Zmienną, wymagającą i uczącą pokory. Różnorodność tras, tempo dostosowane do warunków i świadome planowanie pozwalają rozwijać formę niezależnie od wieku czy poziomu zaawansowania.

    Precyzja wtedy, gdy jest potrzebna

    Choć natura jest fundamentem, wiemy też, kiedy potrzebna jest struktura i powtarzalność. Dlatego korzystamy ze stadionu – do pracy nad techniką, tempem i testami wydolnościowymi. Test Coopera, treningi techniczne i praca nad detalami pozwalają obiektywnie ocenić postępy i planować dalszy rozwój. To połączenie terenu i precyzji daje realne, mierzalne efekty.

    Nie przypadek, tylko proces

    Wyniki sportowe są konsekwencją regularności, a nie celem samym w sobie. Starty w Pucharze Polski, mistrzostwach kraju i zawodach międzynarodowych potwierdziły, że obrany kierunek ma sens – zarówno sportowo, jak i organizacyjnie. Jednocześnie wiemy, że sukces nie zamyka drogi. Jest etapem, który mobilizuje do dalszej pracy.

    Relacje, których nie widać na zdjęciach

    Za każdym treningiem stoi planowanie, komunikacja i odpowiedzialność. Sekcja działa spokojnie, bez pośpiechu, dbając o ciągłość i stabilność. To właśnie ta niewidoczna praca sprawia, że zajęcia odbywają się regularnie, a grupa rozwija się bez chaosu. Relacje budowane w ruchu przekładają się na zaufanie, wsparcie i wspólne działania – także poza sportem.

    Partnerstwo zaczyna się od rozmowy

    Rocznik 2025 jest również formą oferty partnerskiej. Nie w wersji „katalogowej”, lecz jako zaproszenie do współpracy opartej na wspólnych wartościach: ruchu, zdrowiu, odpowiedzialności i długofalowym myśleniu. Jesteśmy otwarci na współpracę z firmami, instytucjami i osobami, które widzą sens w działaniach autentycznych i osadzonych lokalnie. Jeśli po lekturze pojawia się myśl, że warto porozmawiać – to najlepszy moment, by to zrobić.

    Rocznik 2025 – zaproszenie do poznania naszej drogi

    Gazetowa forma nie jest przypadkiem. Wybraliśmy ją, bo mamy co pokazać i nie musimy niczego udawać. To zapis etapu, na którym dziś jesteśmy – i punkt wyjścia do kolejnych stron, które dopisze czas, ludzie i wspólne działania.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • Rok, który wzmocnił naszą sekcję

    Rok, który wzmocnił naszą sekcję

    To był rok, w którym wszystko przyspieszyło: tempo treningów, liczba startów, frekwencja na zajęciach i sportowa pewność siebie. Baszta Nordic Walking rosła z każdym kilometrem – w rezerwatach, na stadionie, na zawodach w całej Polsce a także poza jej granicami.

    Minione miesiące były dla naszej sekcji czasem intensywnego rozwoju, wymagającej pracy i pięknych chwil, które na długo zostaną w pamięci. Krok po kroku, trening po treningu, budujemy drużynę, która nie tylko rośnie w liczebność, ale także dojrzewa sportowo i mentalnie. To był rok zawodów, szkoleń, wyjazdów, nowych tras, zaskakujących sukcesów – i kolejnych medali, które znów zbieraliśmy na różnych dystansach i w różnych zakątkach Polski. A co cieszy najbardziej, ponownie udało nam się stanąć na podium drużynowym. Współorganizacja Pucharu Polski w Miastku była dla nas ogromnym przełomem – wydarzenie nad jeziorem Lednik pokazało, że potrafimy nie tylko startować, ale też współtworzyć imprezy na najwyższym poziomie.

    Do tego doszły starty międzynarodowe, jak choćby rywalizacja w Kutnej Horze, oraz lokalne imprezy – Gostkowo, Tuchola i Kłodno – gdzie także meldowaliśmy się na podium. Każdy wyjazd, każdy bieg i każdy debiut wnosił do drużyny coś nowego: pewność, doświadczenie, wiarę w proces.

    Jednocześnie cały rok był przepełniony treningami, które odbywały się na tle jednego z najpiękniejszych przyrodniczo powiatów w kraju. Wędrówki przez rezerwaty Lisia Kępa, Skotawskie Łąki, Mechowiska Czaple, Gołębią Górę czy otuliny jezior Cechyńskie Małe i Głęboczko stały się naszym znakiem rozpoznawczym. Każda trasa ma swój charakter, swoje mikroświaty, a czasem wręcz własny klimat – od górskich przewyższeń Siemierzyckiej po malowniczy odcinek Dąbie-Gostkowo-Niedarzyno-Grzmiąca.

    Do tego wieczorne treningi na stadionie lekkoatletycznym w Bytowie, pod jupiterami, stworzyły zupełnie nową jakość pracy nad techniką i kondycją. Test Coopera w wersji Nordic Walking, elementy TrackFlow, marsz australijski, interwały i dwie stacje ćwiczeń siłowych budowały strukturę zajęć, która przyniosła widoczny progres niemal każdemu członkowi sekcji. W zajęciach regularnie uczestniczyło kilkanaście do kilkudziesięciu osób, a atmosfera otwartości, komasacja i troska o wspólne tempo sprawiły, że nikt nie czuł się pozostawiony samemu sobie. To właśnie ta codzienna praca – widoczna i niewidoczna – tworzy trzon naszej drużyny.

    Całość pięknie dopełniły drugie urodziny sekcji, świętowane 13 września 2025 roku w Soszycy. Trening nr 136 zgromadził trzydzieści osób, a po rozgrzewce, tabacie i stretchingu celebrowaliśmy nasze dwa lata – bez pompy, za to z radością, wzruszeniem i poczuciem, że jesteśmy jednym organizmem, w którym każdy jest ważny. To symboliczne święto jeszcze mocniej uświadomiło nam, jak wiele zmieniło się od pierwszego, skromnego spotkania na stadionie, które miało być jednorazowe.

    Dziś mamy drużynę, która startuje w największych zawodach, współorganizuje prestiżowe wydarzenia, buduje własny system treningowy, działa społecznie i tworzy wspólnotę opartą na relacjach, pasji, naturze i ruchu. A przed nami kolejny etap – w 2026 roku mamy już zaplanowane trzy duże wydarzenia w naszym powiecie, ale o tym opowiemy za kilka dni.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • PUCHAR POLSKI: Podium Laury w Pleszewie

    PUCHAR POLSKI: Podium Laury w Pleszewie

    Podczas finałowych zawodów Polskiej Ligi Nordic Walking w Pleszewie (woj. wielkopolskie) Baszta Bytów miała tylko jedną reprezentantkę – Laurę Żusin-Kaczmarek. Ale za to jaką!

    Laura stanęła na starcie 20 kilometrów bez presji, choć – jak sama przyznała – czuła, że „to może być jej dzień”. I rzeczywiście był!

    Nie tylko poprawiła swój rekord życiowy o ponad 7 minut, ale też wywalczyła trzecie miejsce w Pucharze Polski w kategorii K55+. Jej świetny czas – 02:50:40 – dał jej 14. miejsce wśród wszystkich kobiet oraz trzeci najlepszy wynik w historii klubu w kategorii pań.

    W zaledwie dwa lata naszej nordikowej przygody zgromadziliśmy już 19 podium w zawodach tej rangi!

    Gratulujemy Laurze niesamowitej formy, hartu ducha i pięknej statuetki zdobytej po heroicznym, 20-kilometrowym marszu!

    PS. Co ciekawe, w tym roku po raz pierwszy nasi reprezentanci startują na dystansie 20 km. Efekt? – 5 razy stawaliśmy na podium!


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • RAJD ŚW. HUBERTA – rekordy i emocje

    RAJD ŚW. HUBERTA – rekordy i emocje

    25 października 2025 r. czterech zawodników naszej sekcji stanęło na starcie XVI Rajdu Nordic Walking św. Huberta w Tucholi. Pogoda dopisała, a lasy Borów Tucholskich przywitały nas złotą jesienią, ciepłym światłem i długimi prostymi ścieżkami, które aż prosiły się o mocny, równy marsz.

    Startowaliśmy na dystansie 10 km i… działo się! Na najwyższym stopniu podium w kategorii kobiet stanęła Katarzyna Lemanczyk, która tym samym zaliczyła hat-tricka zwycięstw – po Marszu Rodła i Róży Wiatrów znów była najlepsza, uzyskując znakomity czas 01:12:18. Tuż za podium, z niewielką stratą, finiszowała Danuta Romańak – jej 01:19:26 to wynik, z którego naprawdę może być dumna.

    W klasyfikacji mężczyzn świetnie spisali się również nasi panowie. Kazimierz Cuppa ukończył zawody na 6. miejscu z czasem 01:14:31, a Bogdan Adamczyk był 8. – 01:16:40. Co ważne – cała czwórka ustanowiła rekordy życiowe na tym dystansie!

    Druga część rajdu to nieco więcej bruku i asfaltu, ale klimat i duch nordikowej przygody pozostał. Meta w hali OSiR w Tucholi dodała wydarzeniu wyjątkowego charakteru – tam czuło się sportową atmosferę do samego końca.

    Całości towarzyszyła wyjątkowa myśliwska oprawa – z pokazami sokolników i muzyką orkiestry leśników, której dźwięki rozbrzmiewały w tle dekoracji i ceremonii wręczenia nagród. To wszystko nadawało rajdowi szczególnego, regionalnego klimatu i sprawiło, że naprawdę czuło się ducha święta św. Huberta.

    Ale ten wyjazd miał jeszcze jeden, szczególny cel. Chcieliśmy kibicować naszej koleżance Alicji Krawczyk, która w tym samym czasie startowała w Biegu św. Huberta – będącym XII Mistrzostwami Myśliwych na dystansie 15 km. I jak to Alicja – nie zawiodła! Najpierw zwyciężyła w klasyfikacji myśliwych, a następnie zajęła drugie miejsce w kategorii kobiet 50+. To ogromny sukces i piękne zwieńczenie sportowego weekendu!

    Dodatkowym bodźcem do udziału w rajdzie był również jego leśny charakter – tak bliski idei naszego sportu. Nordic Walking to przecież ruch, natura i rytm lasu, dlatego z dumą podkreślamy, że wspierają nas Nadleśnictwo Osusznica i Nadleśnictwo Bytów. Wierzymy, że nasze starty i sukcesy są także powodem do dumy dla naszych leśnych partnerów.

    To był dzień pełen emocji, rekordów, sukcesów i uśmiechów. Wróciliśmy z Tucholi z pucharami, medalami, nowymi doświadczeniami i świetnymi wspomnieniami.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl

  • XXXVI BIEG RODŁA – ostatnia edycja?

    XXXVI BIEG RODŁA – ostatnia edycja?

    Za nami XXXVI Bieg Rodła –- wydarzenie o wyjątkowej tradycji, od lat obecne w sportowym kalendarzu gminy Bytów. Tegoroczna edycja miała jednak szczególny wymiar.

    Wszystko wskazuje na to, że była to ostatnia odsłona biegu organizowanego pod okiem Dariusza Kutełły – wieloletniego trenera lekkiej atletyki, działacza MLKS Baszta Bytów, pedagoga i nauczyciela wychowania fizycznego, który zapowiedział przejście na sportową emeryturę. Ten moment warto wybrzmieć już na początku – jako wyraz wdzięczności i szacunku za lata pracy, pasji i zaangażowania w rozwój sportu w naszej gminie.

    Od strony Nordic Walking Marsz Rodła od początku traktowany był jako projekt długofalowy. Zakładaliśmy stopniowe podnoszenie rangi wydarzenia i konsekwentne budowanie jego jakości sportowej. Po zeszłorocznym debiucie, w tym roku marsz odbył się już z pełnym wsparciem sędziów Nordic Walking Poland. Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwali: Monika Faron – sędzia główny oraz Marian Drewa, Anna Żygenda i Marek Rejmak. Ich obecność wniosła dużą wartość merytoryczną, a przekazywane zawodnikom uwagi miały charakter nie tylko kontrolny, ale również edukacyjny. Dziękujemy za profesjonalizm i zaangażowanie.

    W gronie czterdziestu uczestników marszu znalazło się kilkunastu reprezentantów naszej sekcji Nordic Walking Baszta Bytów. Na dystansie 4,4 km zawodniczki Baszty całkowicie zdominowały rywalizację kobiet, zajmując całe podium: 1. Katarzyna Lemańczyk, 2. Anna Sudoł, 3. Joanna Cichosz.

    Rywalizacja mężczyzn była znacznie bardziej dynamiczna i obfitowała w częste zmiany na prowadzeniu. Przez długi czas stawce przewodził Oleksii Kuzhylnyi (Baszta Bytów), którego rywale nieustannie wywierali presję. Ostatecznie Olek ukończył zawody na bardzo wysokim drugim miejscu, potwierdzając świetną formę i sportowy charakter.

    Zgodnie z zapowiedzią, sędziowie Nordic Walking Poland wyróżnili również zawodników prezentujących najlepszą technikę marszu. Z prawdziwą satysfakcją odnotowujemy, że w tym gronie znalazło się aż pięcioro reprezentantów Baszty Bytów: Paulina Mańska, Anna Bejnerowicz, Joanna Cichosz, Oleksii Kuzhylnyi oraz Romana Delevaux-Żywicka. Łącznie zawodnicy Baszty Bytów zdobyli 9 statuetek na 12 możliwych, co stanowi bardzo wymowny rezultat i potwierdzenie wysokiego poziomu sportowego naszej sekcji. Pełne wyniki zostaną opublikowane po udostępnieniu oficjalnych tabel przez organizatora.

    Podczas wydarzenia obecni byli również: Starosta Bytowski Leszek Waszkiewicz, Burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek oraz Prezes MLKS Baszta Bytów Kazimierz Kwidziński. W ramach podziękowania za wsparcie i obecność otrzymali klubowe bluzy – symbol sportowej wspólnoty i więzi, które od lat łączą środowisko sportowe Bytowa.


    Więcej tekstów o treningach i startach znajdziesz sekcji Nordic Walking na basztabytow.pl